Makijaż, który wiele zmienia…

Makijaż ma wielką siłę – często widzimy efekty ekstremalnych metamorfoz, wykonanych w zasadzie w większości odpowiednimi technikami makijażu. Poniższe zdjęcie – makijaż wykonany przez rosyjskiego wizażystę Vadima Andreeva, to świetny przykład totalnej zmiany  z przeciętnej kobiety, w piękność z okładek pism.

makeup13-jpg

 

Czy o to chodzi w makijażu? Tylko w przypadku profesjonalnych sesji zdjęciowych – na co dzień, nikt nie zniósłby tak długotrwałego procesu i wielu warstw kolejnych produktów kosmetycznych, aby osiągnąć ten idealny efekt. Przykład ten pokazuje jednak, jak wiele możliwości dają nam kosmetyki kolorowe i odrobina wiedzy na ten temat. W codziennym makijażu chcemy przede wszystkim szybko i bez wielkiego wysiłku podkreślić atuty  naszej urody i ukryć niedoskonałości.

 

Makijaż, który robi wielką różnicę

Dziś chciałabym skupiać się na tych elementach makijażu, które w znaczący sposób dodają nam urody jednocześnie nie wymagając ogromnych umiejętności, a o których wiele kobiet, choćby  z mojego otoczenia zapomina lub po prostu nie wie. Są to czynności, których staram się nigdy nie pomijać wykonując makijaż, bo wiem, że różnica przed i po jest kolosalna – oczywiście na  korzyść.

1. Podkreślenie rzęs

Oczywista oczywistość :-) Tusz do rzęs znajduje się w kosmetyczce każdej dziewczyny, która choćby w minimalnym stopniu się  maluje. Jak ważny to element makijażu  wszyscy wiemy – wystarczy rzut oka w lustro w dniu bez makijażu. Pomalowane rzęsy powodują, że oczy wydają się większe, bardziej „wyspane” i „otwarte”, a spojrzenie bystre i interesujące. Zdarzają się co prawda nieliczne szczęśliwe posiadaczki gęstych i ciemnych firanek, którym pokazanie się światu bez maskary  nie straszne, ale to tylko wyjątki potwierdzające regułę ;-) .

Na specjalne okazje, posiadaczkom mało imponującego owłosienia powiek, bardzo polecam wypróbować coś ze sporej oferty sztucznych rzęs, którymi wbrew nazwie łatwo uzyskać naturalny, a jednocześnie niesamowicie wyjątkowy efekt. To kwestia odpowiedniego wyboru – a tu mamy do dyspozycji kępki, rzęsy na niewidocznym pasku, połówki rzęs, lub bardziej ekstremalne propozycje. U mnie sprawdzają się świetnie kępki Neicha, a ulubione rzęsy na pasku to kultowe już Ardell modele Demi Wispies, Wispies  i Demi – wszystkie wyglądają świetnie, nie drażnią moich wrażliwych powiek i można w nich szaleć całą noc, zapominając zupełnie o ich istnieniu. Rzęsy, których używam można obejrzeć TUTAJ.

2. Korekta okolic oczu

Rozjaśnienie okolicy pod oczami i wewnętrznego kącika oka, ukrycie cieni lub przebarwień, robi naprawdę ogromną różnicę. Przede wszystkich twarz od razu wydaje się bardziej wypoczęta, świeża, młodsza, nabiera bardziej radosnego wyglądu. Po korekcie okolic oczu, wystarczy często wytuszować rzęsy i można ruszać na podbój świata :-) . Stąd nie dziwi, że odnalezienie idealnego korektora pod oczy, który  kryje wystarczająco dobrze, utrzymuje się przez cały dzień i jednocześnie nie zbiera się w liniach mimicznych, oraz nie przesusza delikatnej skóry pod oczami, graniczy z cudem. U mnie całkiem dobrze sprawdzają się ostatnio dwa produkty – Pro Longwear Concealer z MAC’a, który co prawda nie kryje idealnie, ale całkiem znośnie oraz utrzymuje się naprawdę cały dzień, a także rozświetlający Liquid Concealer z Golden Rose, który jeśli chodzi o właściwości jest udanym duplikatem Touche Eclat z YSL, za ułamek jego ceny :-) .

3. Konturowanie twarzy

Wyraziste kości policzkowe to jedna z głównych wytycznych w uniwersalnym kanonie urody. Konturowanie – brzmi profesjonalnie, ale nie jest tak trudne jak się wszystkim wydaje :-) . Wystarczy podkreślić delikatnie linię pod kośćmi policzkowymi brązerem w odcieniu pasującym do karnacji, same kości policzkowe ulubionym różem, a ich szczyty z okolicą zewnętrznych kącików oczu i skronią rozświetlaczem i dokładnie rozetrzeć granice. Twarz staje się trójwymiarowa, a nawet najmniej wydatne kości policzkowe stają się pełne i widoczne. Jeśli nie mam czasu lub zwyczajnie nie chce mi się  wykonywać pełnego konturowania, używam tylko  rozświetlającego różu w naturalnym odcieniu  – efekt również jest znaczący.

Do moich ulubionych produktów do konturowania należy zestaw ze Sleek’a Face Form w odcieniu Fair lub Light (różnica jest bardzo nieznaczna). To kompletny  kosmetyk do konturowania zawierający matowy brązer w bardzo dobrym odcieniu  do jasnej  i średniej karnacji (nie sprawdzi się tylko do wyjątkowo jasnej), rozświetlający róż i jeden z najlepszych,  dziennych rozświetlaczy jakich używałam. Ostatnio również bardzo przekonują mnie do siebie brązer Ultra Bronze i genialne rozświetlacze Peach Lights i Golden Lights z Makeup Revolution – kosmetyki, które słusznie wywołały burzę w sieci, w kontekście „ile naprawde kosztuje wyprodukowanie kosmetyku, skoro tak doskonałe produkty tej marki kosztują grosze”, do obejrzenia TUTAJ.

4. Podkreślanie brwi

Trudno mi samej w to uwierzyć, ale jeszcze trzy, cztery lata temu kompletnie pomijałam brwi w codziennym makijażu, mimo, że są jasne i mało wyraźne. W pewnym momencie jednak zorientowałam się, jak ważne dla oprawy oczu i całej twarzy są prawidłowo podkreślone brwi –  oczywiście łatwo tu przesadzić, dlatego użyłam słowa klucza „prawidłowo”. Według mnie nie ma nic atrakcyjnego w kwadratowych, przerysowanych brwiach, które nie wiedzieć czemu ostatnio robią wielką furorę. Natomiast odpowiedni graficznie i kolorystycznie do karnacji i włosów makijaż brwi, zdecydowanie dodaje urody.

Do brwi używam ostatnio nowego produktu,  w który nie wierzyłam,  a sprawdził się  świetnie – farbki do brwi Makeup Revolution Ultra Aqua Brow Tint w odcieniu Light. Trwała i wypełniająca moje mało imponujące brwi w sposób bardzo naturalny. Trzeba tylko nabrać wprawy w używaniu produktu  w kremowej postaci, gdy przez całe życie używało się kredki i pudrowego cienia :-)

Nie twierdzę oczywiście, że na co dzień nie stosuję podkładu, pudru czy nie maluję ust, ale te cztery punkty według mnie mogą sprawić, że wyglądamy zdecydowanie lepiej niż bez nich. Jakie według Was są kluczowe dla Waszego wyglądu elementy makijażu?

3 Comments
  • Realash opinie
    Maj 28, 2015

    Hejka, bardzo ciekawe. Czekam na jeszcze.
    Pozdrawiam .

  • XYZ
    Marzec 16, 2016

    Zgadzam się!
    Jako zaawansowana trzydziestka widzę efekty wynikające z rozświetlenia okolic oczu, podkreślenia brwi oraz zastosowania rozświetlacza.
    Tylko tyle i aż tyle.
    Cera ujednolicona i rozświetlona daje efekt młodszej i zdrowszej, mniej widoczne zmarszczki ujmują lat.
    Chętnie poczytam więcej i może wypróbuję proponowane przez Ciebie kosmetyki.

    Super blog, czytałam już kilka postów i jestem na TAK ;)

  • Site
    Czerwiec 15, 2016

    Co nie zmienia faktu, ze Makijaz zmienia, ale zmarszczek nie usunie, ani nie zmienia zeb w, ani tez ksztaltu czaszki . Z kwadratowej twarzy nie zrobisz owalnej. Mozesz jedynie za pomoca dobrego makijazu ja troche zmienic i tyle.

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *